Josha obudził odgłos dzwonka od drzwi. Chłopak wstał i wolnym krokiem poszedł otworzyć drzwi.
-Josh! Josh! Josh! Josh!-zawołał Liam łapiąc szatyna i trzęsąc nim.
-Co się stało-zapytał Smith wyrywając się brunetowi.
-Ohayo Josh-wtrącił się licealista.
-Hejka Lex. Wejdziecie do środka-zaproponował "gospodarz", a w tym czasie Darknes wbiegł do mieszkania kolegi, natomiast Silvar zaśmiał się na ten widok i poszedł w jego ślady. Chłopacy usiedli przy stole znajdującym się w salonie. Josh chciał zapytać czy nie chcieli by się czegoś napić, lecz Liam niespodziewanie zapytał.
-To prawda, że Romanos była w twoim domu?-szatyn wytrzeszczył oczy za zdumienia.
-T-Tak, skąd wiesz?
-Lex powiedział mi, że widział jak w... A piątek wieczorem niosłeś ją na rękach w te stronę.
-I co?
-Jak to co, przecież ci to tłumaczyłem. Ona jest...
-Liam chce powiedzieć, że jest zazdrosny- zaśmiał się Lex.
-O właśnie tak.. Chwila, że co?!-oburzył się brunet.
Był środek nocy. Ulqliora leżała w swoim łóżku wpatrując się w sufit.
Nie mogła zasnąć, za każdym razem gdy tylko zamknęła oczy przypominał
jej się zboczony brunet, który całował jej usta, szyję, piersi, a potem.
~Cholera!~wrzasnęła
dziewczyna w swojej głowie i z całej siły uderzyła pięścią w poduszkę, a
po jej policzku spłynęła łza, która od razu wytarła. Nie lubiła
okazywać swoich słabości, nawet jeśli była sama starała się nie płakać, a
kiedy była mała i uśmiechała się, był to wymuszony śmiech. Wszystko przez jej ojca.
Sprawił, że dziewczyna przestała odczuwać radość, szczęście, miłość...
Jedyne co czuła to smutek oraz złość i to wszystko przez pana Romka.
Dziewczyna okryła się kołdrą i starała zasnąć, ale chodź się starała nie udało się. W końcu poddała się i ubrała.~Ciekawe gdzie ten idiota? Mam nadzieję, że nie wydał całych pieniędzy~westchnęła
łapiąc książkę, lecz już po chwili odłożyła przedmiot na
miejsce.-Ach... nic mi się nie chce- mruknęła opadając na łóżko. -I co
ja będę robić całą niedziele w domu?-rozmyślała przegarniając ręką włosy.-Chyba nic innego mi nie pozostaje jak iść do pracy, ach...-To mówiąc wstała i biorąc kurtkę wyszła z domu.
<w hotelu>
-Ula-chan nie spodziewałem się, że cię tu dzisiaj zobaczę. Miło cię widzieć- powitał białowłosą Kisuke.
-Nie podzielam twojego zdania-mruknęła pod nosem dziewczyna stając przy ścianie niedaleko drzwi.
-Więc dlaczego przyszłaś? Nie musisz pracować w niedziele.
-Tak jakoś- Romanos wzruszyła ramionami. W oczach chłopaka pojawiły się łobuzerskie iskierki i już chciał wstać lecz Ulqliora rzekła szorstko. -Tylko mnie dotknij, to pożałujesz.
-A co, jeśli mogę zapytać, mi zrobisz?- uśmiechnął się Kamito.
-Nie wiem, w najleprzym wypadku wykastruje.
-Ehh... Ty to masz charakterek-westchnął rozczarowany czarnowłosy wracając do pracy papierkowej. Co jakiś czas posyłał niebieskooka po kawę, papier, coś do jedzenia itd. W końcu była JEGO osobistą pokojówką, lecz mimo iż chciał się z nią trochę pobawić to podejrzewał, że po ostatnim spotkaniu dziewczyna będzie ostrożniejsza i nie pozwoli mu się zbyt zbliżyć do siebie.~Co za strata...~pomyślał bujając się w fotelu. Nagle coś wpadło mu do głowy.-Ula-chan ubieraj się wychodzimy-oznajmił.
-Wychodzimy? Ale gdzie?
-Masz pięć minut- Ulqliora pospiesznie wyszła z biura "Kisuke-sama" i podążyła do szatni by się przebrać w coś przyzwoitego. Po czym wróciła do Kamit'a.-Jeśli jesteś gotowa to idziemy.
-Gdzie?
-Zobaczysz w swoim czasie-to mówiąc czarnooki złapał nastolatkę za rękę i pociągnął za sobą.
Kamito prowadził Ulqliorę prawie przez całe miasto do najlepszej, jego zdaniem, restauracji jaką zna. Para zdjęła z siebie kurtki i zajęła miejsce.-Więc na co masz ochotę Ula-chan?-zapytał Kisuke przeglądając menu.
-Obojętnie.
-Naprawdę ciężko cię rozgryźć-westchnął chłopak.
-W takim razie nie próbuj bo połamiesz sobie zęby.
-Dobra... Kelner, danie główne razy dwa.
-Tak jest sir- mężczyzna ubrany w smoking zapisał zamówienie i odszedł od stolika. W czasie gdy potrawy były przygotowane Ulqliora siedziała w ciszy wpatrując się w okno (byle by nie patrzeć na irytującego natręta :P), czarnowłosy robił podobnie, tylko że on wpatrywał się w niebieskooką. Podziwiał jej lśniące białe włosy, czarujące, a zarazem zimne niebieskie oczy i idealną figurę (głównie piersi) i wtedy coś przyciągnęło jego uwagę.
-Po co ci takie wysokie rękawiczki?-zapytał.
-Nieważne.
-No powiedz proszę- nalegał patrząc z nadzieją w oczy Ulqliory.
-Nie-odpowiedziała oschle.
-Nani?- chłopak zrobił minę jakby zaraz miał się rozpłakać i wtedy zauważył, że kąciki ust nastolatki uniosły się lekko do góry. Uśmiechnął się na ten widok.
-Co ci znowu chodzi po głowie zboczeńcu?
-Z-Zbo...Nie ważne, nic takiego-I tyle ze słodkiej Ulki...pomyślał. Właśnie w tej samej chwili kelner przyniósł jedzenie. Romanos wzięła kęs do ust i otworzyła szerzej oczy zaskoczona.
-Pyszne-westchnęła.
-A co myślałaś, że idę z tobą przez całe miasto żeby cię otruć?
-Nie wiem, jesteś zdolny do wszystkiego.
-Gdybyś nie była taka oschła to by ci pomogło, wiesz?
-Gdybyś nie był taki zboczony nie była bym na ciebie zła.
-Naprawdę?-zapytał z nadzieją.
-W każdym bądź razie, nie w takim stopniu.
-To mi starczy.
Po wspólnie spędzonym obiedzie Kisuke zabrał dziewczynę do kina, a następnie poszli do parku. Przechadzali się chodnikiem i podziwiali kolorowe, jesienne liście opadające z drzew.-Ulqliora- szepnął Kamito gdy słońce zaczęło zachodzić.
-Tak?
-Ja... Chciałem cię przepościć- wydusił z siebie.-Po prostu mnie poniosło, nie powinienem...
-Ach, zamknij się już zboczeńcu-mruknęła zirytowana Ulka uderzając chłopaka w głowę.-Co prawda nie sądziłam, że jesteś zdolny do przeprosin, ale to nie zmienia tego, że to zrobiłeś. Jeśli żałujesz to się ogarnij.
-Nie mogę tego obiecać-westchnął Kamito.-Jesteś zbyt seksowna.
-Pamiętasz co mówiłam w hotelu?
Etto, przepraszam, że spóźniłam się z rozdziałem, ale... no nie ukrywam. Dostałam szlaban i nie byłam, w stanie pisać ;(
Mam nadzieję, że ten rozdział choć w pewnym stopniu was zaspokoi.
Pozdrawiam Ulqliora ;P
ARIGATO !!! Naprawdę mega! Nie mam czasu się rozpisywać :) Więc "powiem krótko"...Kisuke, który przeprasza Ulqiore ?! Ja pierdziele ! Zawału dostaje <3 Chcę więcej ! Daj mi jeszcze więcej !! To mnie nie zaspokaja ! :*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Nikai :3
dziękuje!
Usuńnie chcę być wredna ale właśnie o to mi chodzi, chcę byś czekała z niecierpliwością na cd.
Pozdrawiam xD
PS: wygadałam się w końcówce O_O