Białowłosa poczuła silny ból głowy i otworzyła oczy lecz miała je przesłonione jakąś... szmatą lub czymś podobnym. Nie mogła jaj zdjąć ponieważ miała skrępowane ręce i nogi.
~Co się stało?~pomyślała i dopiero po chwili przypomniały jej się zdarzenia z poprzedniego wieczoru. Wróciła do domu w którym czekał na nią rozjuszony ojciec. Rozkazał jej oddać pieniądze, ale przecież nic nie miała oprócz paru drobnych, gdy Romek się o tym dowiedział wpadł w szał i krzycząc coś w stylu "Ty suko, kłamiesz!" złapał za patelnie i rąbnął dziewczynę w głowę. Potem już nic nie pamiętała. W chwili obecnej nie wiedziała gdzie jest. Jedyne czego była pewna to to, że ojciec ją tak urządził.
W pewnym momencie usłyszała jakieś głosy, słyszała niewyraźnie ale były to męskie głosy. Wytężyła słuch, ale zdołała usłyszeć tylko...
-...Zapłacę.
-Usługi nie są tanie- "Jakie usługi" zamyśliła się Ulqliora.
-To niezbyt istotne, zapłacę każdą cenę...
-...Miło się z panem robi interesy- TO BYŁ GŁOS JEJ OJCA! "Co on sobie do cholery wyobraża?! O jakich usługach niby mowa?!" Po chwili usłyszała skrzypnięcie drzwi i kroki zmierzające w jej stronę.
-Witaj-powiedział ojciec podnosząc ją w górę za włosy.- Masz pierwszego klienta dziwko.
-Nani?-warknęła niebieskooka.