piątek, 20 marca 2015

Rozdział 1

Josh szedł drogą do szkoły razem ze swoimi najlepszymi kumplami, Lex'em i z Aki, gdy mieli minąć bramę budynku minęła ich wysoka, białowłosa dziewczyna. Chłopacy stanęli i wpatrywali się w nastolatkę z rumieńcami na twarzach.
-Kto to był?- zapytała Aki spoglądając na swoich przyjaciół.
-Nie wiem, nigdy jej tutaj nie było-wytłumaczył Lex, który najdłużej chodził do tej szkoły.
-Czyli nowa.
-Ciekawe do której klasy chodzi - pomyślał na głos Josh.

Wychowawca zaczął sprawdzać obecność, gdy do klasy wszedł dyrektor i zaczął cichą rozmowę z mężczyzną. Po krótkim czasie nauczyciel kiwnął twierdząco głową, a dyrektor wyszedł z pomieszczenia.
-Właśnie zostałem poinformowany...-zaczął wychowawca.-...Że do waszej klasy dołączy nowa uczennica- to mówiąc nakazał ruchem ręki by dziewczyna weszła do klasy. Białowłosa niezachwianym krokiem weszła do klasy. Była ubrana w szkolny mundurek, a z pod rękawa koszuli wystawał bandaż. Miała długie, szczupłe nogi idealnie pasujące do jej smukłej i wysokiej figury.
-Witam, mam na imię Ulqliora- powiedziała obojętnym głosem i pomimo chłodu bijącego od niej, większość chłopaków wpatrywała się w dziewczynę z zachwytem, wyjątkiem był Jin (kujon klasowy xD).
-Zajmij swoje miejsce i będziemy kontynuować-nakazał nauczyciel. Niebieskooka usiadła w ostatniej ławce przy oknie (tylko ta była wolna).
-Kiedy dostaniemy plany lekcji panie dowódco?- zapytał Ly. "Pan dowódca" uśmiechnął się i powrócił do przerwanego zadania dopisując Ulqliorę na listę.

Po "lekcji wychowawczej" Ulqliora wróciła do domu. Ledwo zamknęła drzwi, a stanął przy niej wściekły ojciec i zdzielił jej w twarz tak, że nastolatka prawie się przewróciła. Białowłosa złapała się za obolały policzek i spojrzała na ojca.
-Czemu mnie nie obudziłaś?-warknął.
-Nie pozwalasz mi się budzić.
-Czemu nie zostawiłaś mi śniadania?
-Bo się śpieszyłam- wytłumaczyła. Mężczyzna złapał ją za kołnierz i rzucił o ścianę.
-Ty suko, chyba zapominasz kto cię utrzymuje- po tych słowach wyszedł z domu trzaskając za sobą drzwiami. Ulqliora wstała, wzięła plecak i poszła do swojego pokoju.
~Dobrze, że poszedł już do pracy~pomyślała dziewczyna i poczuła jak krew ścieka jej po brodzie z przeciętej wargi.~Cholera...~syknęła i wytarła krew. Niebieskooka spojrzała na zabandażowaną rękę, po czym zaczęła go zdejmować. Gdy zdjęła bandaż zobaczyła liczne rany. Polała je wodą utlenioną i nałożyła nowy opatrunek.~Nienawidzę tego dupka.
Poszło do kuchni i wzięła się za przygotowywanie jedzenia. Nie była głodna, ale musiała go zrobić dla ojca, inaczej znowu by ją bił.
Skończyła gotować i zamknęła się w pokoju czytając książkę pt. "Tajemnica serca". Była książka o mocnym zabarwieniu erotycznym, lecz dziewczynę nie specjalnie to ruszało. Dla niej była to zwykła książka, dla niej wszystko było zwykłe, prymitywne i monotonne. Ojciec "wychowywał" ją po swojemu. Bił i nie okazywał miłości. Już od młodych lat wykorzystywał dziewczynę do prac domowych. Czasami nastolatka zastanawiała się, co to miłość? Nie pojmowała jej znaczenie, nie znała jej uczucia. Chciała je poznać, chciała czuć się kochana, lecz nie mogła. Jej ojciec niszczył każdą radość jaką miała z życia. Mimo to nie mogła nic zrobić, ani iść na policje, ani komuś o tym mówić bo zastraszał ją, groził jej.

Nom, i jest pierwszy rozdział. Krótki, ale cóż...Postaram się by kolejne były długie, no i ciekawe.
Pozdrawiam Ulqliora.

2 komentarze:

  1. Witam witam z tej strony Youki-chan :D

    Pierwszymi moimi reakcjami odnośnymi do twojego opowiadania były "Co?" ,bo nie potrafiłam rozgarnąć dlaczego akcja działa się na początku przed szkołą, a potem magicznie przeniosła się do klasy. O.o
    Drugie to "WoW" dziewczyna z przeszłością i z problemami podoba mi się ;D Masz już u mnie DUŻEGO plusa, nie trawię dziewczynek które zawsze miały z górki. A co do samej postaci to jeszcze z charakteru nie potrafię powiedzieć jeszcze czegokolwiek o niej... Niestety umieściłeś bardzo mało informacji o jej wyglądzie. Z tego co napisałaś można wywnioskować tylko, że posiada białe włosy i niebieskie oczy... Trochę mało i powiem szczerze, iż odczuwam niedosyt. No to tyle.

    P.S: Nie przejmuj się tym, że jak na razie jest krótkie i mało zwięzłe nie poddawaj się na wstępie. Dąż do tego aby twoja dusza i styl pisania stale się rozwijały ;) Może jesteś początkująca, ale wiedz, że szczerze pokochałam nawet te króciutkie odcinki całym sercem. Z utęsknieniem czekam na następny rozdział.

    Twoja Youki-chan

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka tu Ulqliora :D
    Vinne wielkie dzieki że zwróciłaś mi na to uwagę, szczerze mówiąc to toche nie myślałam o tym co pisze :(

    Bardzo wam wszystkim dziękuje za te *delikatne* uwagi (i oby tak pozostało :P) obiecuje poprawe i przepraszam za moją... prawie dwutygodniową nieobecność.
    pozdrawiam wszystkich czytelników - Autorka.

    OdpowiedzUsuń